Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fantasy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fantasy. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 13 marca 2014

Gdzie diabeł nie może. tam wiedźmę pośle (Olga Gromyko - Zawód: Wiedźma tom 1 i 2)

Jestem świeżo po lekturze dwóch tomów serii „Zawód: Wiedźma” i nie mogę się powstrzymać przed podzieleniem się z innymi moimi wrażeniami po lekturze. 

Zacznę od tego, że od jakiegoś czasu zaczęłam zdawać sobie sprawę z istnienia czegoś takiego jak fantastyka kobieca, na co wcześniej zupełnie nie zwracałam uwagi, z racji niewystarczającej ilości przeczytanych książek, w których charakterna magiczka, szamanka czy mistrzyni artefaktów gra pierwsze skrzypce. Na taką też bohaterkę możemy natknąć się w książkach białoruskiej pisarki fantasy, Olgi Gromyko – rudowłosa wiedźma z charakterkiem Wolha Redna, która studiuje na VIII roku Magii Praktycznej w Starmińskiej Wyższej Szkole Magii, Wróżbiarstwa i Zielarstwa. podbija serca czytelników od pierwszych stron powieści. 

W pierwszym tomie serii przemierzamy wraz z Wolhą Dogewę, czyli państwo wampirów charakteryzujących się zdecydowanie innymi cechami niż wampiry, o których dotąd było dane mi czytać w innych powieściach – nie boją się czosnku, a kołek nie zrobi większej krzywdy. W Dogewie główna bohaterka spotyka Lena, który towarzyszy jej w poznawaniu państwa i realizacji zadania, jakie powierza jej mistrz. 

Początkowo nie planowałam sięgać po drugi tom, myśląc, że przeczytam coś innego. Stało się jednak inaczej – nie mogąc się skupić i odrobinę męcząc się „Czarnym horyzontem” Kołodziejczaka, który zaczęłam czytać, zdecydowałam się zmienić lekturę i tak oto wybór padł na „Zawód: Wiedźma tom 2”, czego zupełnie nie żałuję. W mojej głowie tkwiła jakaś zasłyszana gdzieś uwaga, jakoby kontynuacja miała być słabsza – już pierwsze strony pokazały mi, że będę się bawiła jeszcze lepiej niż podczas czytania tomu poprzedniego. 


Tom drugi jest według mnie dużo ciekawszy – pojawiają się nowi bohaterowie: troll i smok, dzięki którym  ta książka dostaje jakiegoś takiego powera, a także Len, którego czytelnik miał okazję poznać w poprzedniej części. Na dodatek bohaterowie nie siedzą ciągle w miejscu, co dodatkowo wpływa na dynamikę snutej opowieści. 


„Zawód: Wiedźma” to książka, po którą warto sięgnąć gdy mamy trochę wolnego czasu, gdy chcemy się zrelaksować, bądź gdy mamy po prostu niemoc czytelniczą i nie wiemy co tak naprawdę chcemy przeczytać, ale przestalibyśmy coś fajnego i lekkiego, bo właśnie taka jest ta seria. Wszechobecny humor, barwni bohaterowie, zabawne dialogi czynią z tej serii lekturę wartą uwagi każdego czytelnika. Pożeracze fantastyki mogą kręcić nosem i twierdzić, że jest „Wiedźma” jest zbyt babska - owszem jest, ale w granicach zdrowego rozsądku. Gromyko nie przynudza swojego czytelnika romansidłem z magiczką i wampirem w tle, a na dodatek główna bohaterka w niezwykle zabawny sposób obala mity i zabobony dotyczące wampirów. 

sobota, 15 lutego 2014

Cytując... (15)

„Strzeżcie się rozczarowań, bo pozory mylą. Takimi, jakimi wydają się być, rzeczy są
rzadko. A kobiety nigdy.”  
 

„Dobrze jest odczuwać strach. Odczuwasz strach, znaczy, jest się czego bać, bądź więc czujny. Strachu nie trzeba pokonywać. Wystarczy mu nie ulegać. I warto uczyć się odeń.”


„Opowieść trwa, historia nie kończy się nigdy.” 


„Stąd wiedział, że deklarację o bezpieczeństwie portali można było umieścić w tej samej przegródce, co twierdzenia: mój piesek nie gryzie, mój synek to dobry chłopiec, bigos jest świeży, pieniądze dam najdalej pojutrze, noc spędziłam u przyjaciółki, na sercu leży mi wyłącznie dobro ojczyzny oraz odpowiesz tylko na kilka pytań i zaraz cię zwolnimy.” 


„Historia [...] to relacja, większością kłamliwa, ze zdarzeń, większością nieistotnych, zdawana nam przez historyków, większością durniów. [Geralt]” 


„- Tyś, siwy huncwocie, nadal kiepski w rachunkach - syknęła Fryga. - Znowu trzeba ci pomóc liczyć? Ty jesteś jeden, nas jest trójka. Znaczy, nas jest więcej. - Was jest trójka - powiódł po nich wzrokiem - a ja jestem jeden. Ale wcale nie jest was więcej. To taki matematyczny paradoks i wyjątek od reguły. - Znaczy, że jak? - Znaczy, spierdalajcie stąd w podskokach. Póki jeszcze jesteście zdolni do...” 


„- Miecze kaleczą. I zabijają, [Edwina] - Życie też. [Geralt]” 


„- Psiakrew, ręce mi się wciąż trochę trzęsą. Tobie nie? - Nie - Geralt uśmiechnął się do wspomnień. - Pod tym względem jestem...nieco upośledzony. - Niektórym to dobrze - wyszczerzył zęby krasnolud. - Nawet upośledzenia przytrafiają się im fajne.” 


„-Słusznie ktoś kiedyś powiedział - rzekł Addario Bach, wpatrzony w zjawisko. - Że to trzy najpiękniejsze widoki na świecie. Okręt pod pełnymi żaglami , koń w galopie i ta , no ... naga kobieta w łóżku. - Kobieta w tańcu - uśmiechnął się lekko wiedźmin - w tańcu , Addario. - Niech Ci będzie - zgodził się krasnolud - że naga w tańcu .” 


„Elita społeczna w niewielkim tylko procencie złożona była z ludzi sądzących, że higiena to imię prostytutki, a rzeżączka to ptak z rodziny skowronkó"


„Wyszło na wasze: to, kim się było, u ludzi większe ma znaczenie niż to, kim się jest.[Dussart]”


„Zajmowany przez barda pokoik był przytulny. W sensie dosłownym - żeby dostać się do łóżka, trzeba było mocno przytulić się do ściany.”


 „Źle ci to idzie, Tzara. Nie umiesz. Żeby kogoś dobrze znieważyć, nie wystarczy przemożne pragnienie, entuzjazm ani zapał. Konieczny jest warsztat. [Geralt]”


„Powiedzieć ci, dobry Wiedźminie, kim są ludzie dobrzy? To tacy, którym los poskąpił szansy skorzystania z dobrodziejstw bycia złymi. Względnie tacy, którzy szansę taką mieli, ale byli za głupi, by z niej skorzystać.”


„Pomimo dokonującego się postępu, który, jak się nam każe wierzyć, ma rozjaśniać mroki, eliminować zagrożenia i odpędzać strachy. Jak dotąd, postęp większych sukcesów w tej materii nie odniósł. Jak dotąd, postęp tylko wmawia nam, że ciemność to wyłącznie ćmiący światło przesąd, że nie ma się czego bać. Ale to nieprawda. Jest się czego bać. Bo zawsze, zawsze będzie istniała ciemność. I zawsze będzie...”


„Mój błysk przebije ciemności, moja jasność mroki rozproszy.”


„[...]im więcej krzywdy dzieje się idiotom, tym większa korzyść dla rozumnych." ~Addario Bach~”

„Dobrze jest odczuwać strach. Odczuwasz strach, znaczy, jest się czego bać, bądź więc czujny. Strachu nie trzeba pokonywać. Wystarczy mu nie ulegać. I warto uczyć się odeń.”

sobota, 8 lutego 2014

Cytując... (14)

Dziś będzie kilka cytatów z książki, którą właśnie skończyłam czytać, a mianowicie 2 tomu "Pomnika cesarzowej Achai": 

"Podjęcie nawet złej decyzji jest lepsze niż niepodjęcie żadnej".

"Pamiętaj, tej chwili, która teraz się dzieje, już nie ma. Jest przeszłością. A ty musisz patrzeć daleko przed siebie".

"Często pytano go, czy rozumie kobiety. Śmiał się zawsze i odpowiadał, że pytanie jest głupie i źle zadane. Wyjaśniał, że kobiety, kiedy mówią, nie chcą wcale przekazać informacji, jak oczekują mężczyźni. One chcą po prostu podzielić się emocjami. Emocjami! Dlatego też pytanie, czy ktoś rozumie kobiety, jest głupie do imentu. Należy spytać, czy ktoś czuje kobiety. Czy jest w stanie spotkać się z nimi sercem. Sercem, a nie rozumem. Słuchać kobiet nie ma sensu - przecież wszystkie wyłącznie bzdury gadają. Ale należy wiecznie próbować czuć kobiety, bo one są w stanie przekazać takie rzeczy, o których mężczyźnie nie mają zielonego pojęcia".

"-[...] Chcesz zostać władcą pewnie. Trafił w jej czuły punkt. Władcą? Niekoniecznie. Ale mieć władze? To zupełnie co innego".

"Chwila, której w tym momencie doznajesz, właśnie minęła. A ty o czym myślisz? O tym, co właśnie dzieje się dokoła. A to przecież też już jest przeszłość. Ta chwila, w której się znajdujesz, już minęła. A ty jak na żelaznym okręcie z jego bezwładnością nie myśl o tym, co cię otacza, bo to przeszłość. Skup się na tym, co nadejdzie".

poniedziałek, 3 lutego 2014

Fantastyka w rytmach rock 'n' roll (Jakub Ćwiek "Dreszcz")


Jakub Ćwiek nie obija się w ostatnim czasie - publikuję książkę za książką. Oczywiście jest to nie lada gratka dla jego fanów, ale też dość spore obciążenie dla ich portfela. Ilekroć o moje uszy obije się tytuł nowej książki tegoż autora, staję się czujna, ponieważ wiem, że Jakub Ćwiek lubi zaskakiwać i wychodzi mu to całkiem dobrze. 


Nie inaczej było w przypadku powieści „Dreszcz”, który z pewnością przypadnie wielbicielom muzyki rockowej, a zwłaszcza zespołu AC/DC, którego wielkim miłośnikiem jest główny bohater – Rychu Zwierzchowski. Zwierzu to niezwykle barwna postać – na jego utrzymanie łoży córka, która za wszelką cenę stara się znaleźć mu pracę, a on sam nie specjalnie widzi w tym problem. „Sex, drugs & rock ‘n’ roll” to magiczna formułka, która ani przez chwilę nie traci dla niego na znaczeniu. I żył by tak dalej nie przejmując się niczym, gdyby nie piorun, który pewnego pięknego dnia los nieoczekiwanie na niego zsyła. Dotychczasowe spokojne życie  rockmana – degenerata, nie stroniącego od alkoholu, całkowicie się odmienia, a on sam staje się lokalnym super bohaterem dysponującym nadprzyrodzonymi mocami. Jest to postać nie byle jaka - jego trudny charakter, ale też pewnego rodzaju charyzma sprawiają, że ani przez chwilę nie jest obojętny czytelnikowi, który darzy go mniejszą, bądź większą sympatią. Trzeba przyznać, że resztą postaci pojawiających się w powieści 


Muszę przyznać, że książkę czyta się bardzo dobrze nie tylko ze względu na ciekawą historię, ale również ze względu na fakt osadzenia akcji powieści w miastach, które znam i w których bywałam nader często, czyli Katowicach i Krakowie. Dodatkowym smaczkiem jest obecna w książce śląska gwara, która posługuje się Alojz – dobry znajomy Zwierza. 


Kolejnym atutem książki jest jej oprawa graficzna – zarówno ilustracje jak i sama okładka wyróżniają te powieść na tle innych książek. Kolejną rzeczą, która przypadła mi do gustu jest cała masa cytatów z tekstów piosenek, które bardzo łatwo jest odnaleźć po wpisaniu danego fragmentu w wyszukiwarkę - dzięki temu możemy włączyć sobie dany kawałek i jeszcze bardziej wczuć się w klimat jaki zaserwował nam autor Dreszcza. Niektóre nawiązania są tak oczywiste, że czytają dany fragment, momentalnie zaczynamy nucić fragment danego kawałka. 


Polecam – przede wszystkim fanom dobrej muzyki i książek, od których nie można się oderwać. Miłośnikom Jakuba Ćwieka polecać nie muszę – z całą pewnością sięgnęli po tę pozycję w chwili ukazania się jej – jeśli dotąd tego nie zrobili, to wierzę, że musieli mieć ku temu bardzo ważny powód ;) 

Chociaż przeczytałam dopiero kilka książek Ćwieka, muszę przyznać, że Dreszcz jest jedną z ciekawszych jego powieści, chociaż daleko jej do serii o Kłamcy, który jest dla mnie numerem jeden tego autora. Mam nadzieję, że kontynuacja będzie jeszcze bardziej porywająca i wciągająca.

piątek, 31 stycznia 2014

Coś dla wielbicieli hobbitów...


...czyli przegląd gadżetów związanym z filmem Hobbit. 




Replika fajki Gandalfa


Źródło: www.thinkgeek.com


Biżuteria




Źródło: www.thinkgeek.com


Skórzany portfel



Źródło: www.jinx.com


Gry planszowe



Monopol




Źródło: www.amazon.co.uk

Scrabble
Źródło: www.geekalerts.com


Hobbit - Niezwykła Podróż - Ucieczka z Miasta Goblinów


Źródło: www.pegaz-gry.pl


Źródło: www.krainaplanszowek.pl


Odzież i akcesoria 




Źródło: www.thinkgeek.com



Źródło: www.thinkgeek.com




Żródło: www.thinkgeek.com


Źródło: www.thinkgeek.com


Źródło: blackmilkclothing.com

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...