wtorek, 18 marca 2014
sobota, 15 marca 2014
Cytując... (19)
Kilka cytatów z książek J. R. R. Tolkiena
„Kto szuka, ten najczęściej coś znajduje, niestety czasem zgoła nie to, czego mu potrzeba.” - Hobbit, czyli tam i z powrotem
„Czasem niebezpiecznie jest wyjść z domu, gdy staniesz na drodze, nigdy nie wiadomo, dokąd cię nogi poniosą” - Drużyna Pierścienia
„Przygody! To znaczy: nieprzyjemności, zburzony spokój, brak wygód. Przez takie rzeczy można się spóźnić na obiad.” - Hobbit, czyli tam i z powrotem
„Może jest prawym człowiekiem, a może nie. Pod maską pięknych słów potrafi się skryć bardzo szpetna dusza.” - Dwie Wieże
„Jeśli żyjąc lub ginąc zdołam Cię ocalić - zrobię to.” - Drużyna Pierścienia
„Fantazja to naturalny aspekt ludzkich działań. Na pewno nie niszczy rozumu, ani go nawet nie obraża; nie stępia też apetytu na prawdę naukową i nie zaciera jej postrzegania. Wręcz przeciwnie. Im bystrzejszy i trzeźwiejszy umysł, tym wspanialsze będzie snuł fantazje.” - Opowieści z Niebezpiecznego Królestwa
„Taki już mamy zwyczaj, że w chwilach wzruszenia uciekamy się do błahych słów i mniej mówimy, niż czujemy. Boimy się powiedzieć za dużo. Dlatego brak nam właściwych słów, gdy nie wypada żartować.” - Powrót Króla
„No cóż, mogło być gorzej, ale też mogło być dużo lepiej.” - Hobbit, czyli tam i z powrotem
czwartek, 13 marca 2014
Gdzie diabeł nie może. tam wiedźmę pośle (Olga Gromyko - Zawód: Wiedźma tom 1 i 2)
Jestem świeżo po lekturze dwóch tomów serii „Zawód: Wiedźma”
i nie mogę się powstrzymać przed podzieleniem się z innymi moimi wrażeniami po
lekturze.
Zacznę od tego, że od jakiegoś czasu zaczęłam zdawać sobie
sprawę z istnienia czegoś takiego jak fantastyka kobieca, na co wcześniej
zupełnie nie zwracałam uwagi, z racji niewystarczającej ilości przeczytanych
książek, w których charakterna magiczka, szamanka czy mistrzyni artefaktów gra
pierwsze skrzypce. Na taką też bohaterkę możemy natknąć się w książkach
białoruskiej pisarki fantasy, Olgi Gromyko – rudowłosa wiedźma z charakterkiem Wolha Redna,
która studiuje na VIII roku Magii Praktycznej w Starmińskiej Wyższej Szkole
Magii, Wróżbiarstwa i Zielarstwa. podbija serca czytelników od pierwszych stron
powieści.
W pierwszym tomie serii przemierzamy wraz z Wolhą Dogewę,
czyli państwo wampirów charakteryzujących się zdecydowanie innymi cechami niż
wampiry, o których dotąd było dane mi czytać w innych powieściach – nie boją
się czosnku, a kołek nie zrobi większej krzywdy. W Dogewie główna bohaterka
spotyka Lena, który towarzyszy jej w poznawaniu państwa i realizacji zadania,
jakie powierza jej mistrz.
Początkowo nie planowałam sięgać po drugi tom, myśląc, że przeczytam coś innego. Stało się jednak inaczej – nie mogąc się skupić i odrobinę męcząc się „Czarnym horyzontem” Kołodziejczaka, który zaczęłam czytać, zdecydowałam się zmienić lekturę i tak oto wybór padł na „Zawód: Wiedźma tom 2”, czego zupełnie nie żałuję. W mojej głowie tkwiła jakaś zasłyszana gdzieś uwaga, jakoby kontynuacja miała być słabsza – już pierwsze strony pokazały mi, że będę się bawiła jeszcze lepiej niż podczas czytania tomu poprzedniego.
„Zawód: Wiedźma” to książka, po którą warto sięgnąć gdy mamy trochę wolnego czasu, gdy chcemy się zrelaksować, bądź gdy mamy po prostu niemoc czytelniczą i nie wiemy co tak naprawdę chcemy przeczytać, ale przestalibyśmy coś fajnego i lekkiego, bo właśnie taka jest ta seria. Wszechobecny humor, barwni bohaterowie, zabawne dialogi czynią z tej serii lekturę wartą uwagi każdego czytelnika. Pożeracze fantastyki mogą kręcić nosem i twierdzić, że jest „Wiedźma” jest zbyt babska - owszem jest, ale w granicach zdrowego rozsądku. Gromyko nie przynudza swojego czytelnika romansidłem z magiczką i wampirem w tle, a na dodatek główna bohaterka w niezwykle zabawny sposób obala mity i zabobony dotyczące wampirów.
Tom drugi jest według mnie dużo ciekawszy – pojawiają się nowi bohaterowie: troll i smok, dzięki którym ta książka dostaje jakiegoś takiego powera, a także Len, którego czytelnik miał okazję poznać w poprzedniej części. Na dodatek bohaterowie nie siedzą ciągle w miejscu, co dodatkowo wpływa na dynamikę snutej opowieści.
„Zawód: Wiedźma” to książka, po którą warto sięgnąć gdy mamy trochę wolnego czasu, gdy chcemy się zrelaksować, bądź gdy mamy po prostu niemoc czytelniczą i nie wiemy co tak naprawdę chcemy przeczytać, ale przestalibyśmy coś fajnego i lekkiego, bo właśnie taka jest ta seria. Wszechobecny humor, barwni bohaterowie, zabawne dialogi czynią z tej serii lekturę wartą uwagi każdego czytelnika. Pożeracze fantastyki mogą kręcić nosem i twierdzić, że jest „Wiedźma” jest zbyt babska - owszem jest, ale w granicach zdrowego rozsądku. Gromyko nie przynudza swojego czytelnika romansidłem z magiczką i wampirem w tle, a na dodatek główna bohaterka w niezwykle zabawny sposób obala mity i zabobony dotyczące wampirów.
wtorek, 11 marca 2014
sobota, 8 marca 2014
Cytując... (18)
„Doskonale wiadomo, że istotnym warunkiem sukcesu jest brak wiedzy o niemożliwości tego, co człowiek próbuje osiągnąć. Osoba nie zdająca sobie sprawy z szansy porażki może być kijem wepchniętym w szprychy roweru historii.”
„Magia jednak ma w zwyczaju czekać w ukryciu niby grabie leżące w trawie.”
„Właściwie było to jedno z tych miejsc, które istnieją wyłącznie po to, żeby ktoś mógł z nich pochodzić. (...) Często upamiętnia to niewielka tablica pamiątkowa głosząca, że wbrew wszelkiemu ginekologicznemu prawdopodobieństwu ktoś bardzo sławny urodził się na ścianie.”
„Książkom była przeciwna z powodów moralnych: słyszała, że wiele z nich napisali ludzie nieżyjący, rozsądek podpowiadał zatem, że czytanie ich byłoby równie grzeszne jak nekromancja.”
„- Co to za jeden? - Nowy. Słyszeliście pewnie o nim. Podobno ma całą głowę wypełnioną mózgiem.”
„-Szanse jedne na milion - rzekła - spełniają się w dziesięciu przypadkach na dziesięć”
„Kiedy człowiek zstępuje w przepaść, jego życie zawsze zyskuje jasno określony kierunek.”
„Uczeni wyliczyli, że jest tylko jedna szansa na milion, by zaistniało coś tak całkowicie absurdalnego. Jednak magowie obliczyli, że szanse jedna na milion sprawdzają się w dziewięciu przypadkach na dziesięć.”
„Umysły zwierząt są proste, a zatem wyraźne. Zwierzęta nigdy nie marnują czasu, dzieląc doświadczenie życiowe na małe kawałeczki i myśląc o tych wszystkich kawałeczkach, które straciły. Cały zakres wszechświata wyraża się dla nich jak rzeczy, które: a) nadają się do kopulacji, b) nadają się do jedzenia, c) należy przed nimi uciekać, d) kamienie.. To uwalnia umysł od zbędnych myśli i daje konieczną bystrość wtedy, kiedy jest niezbędna. Typowe zwierzę, na przykład nigdy nie próbuje równocześnie chodzić i żuć gumy. Przeciętny człowiek natomiast bez przerwy myśli o najróżniejszych sprawach, na wszystkich poziomach, uwzględniając przy tym sugestie z dziesiątka biologicznych kalendarzy i zegarów. Są myśli, które zamierza wysłowić, myśli osobiste, myśli głębokie, myśli o myślach i cała gama myśli podświadomych. Dla telepaty ludzki umysł to zgiełk. To dworzec kolejowy, gdzie wszystkie głośniki mówią równocześnie o czym innym. To pełne pasmo fal ultrakrótkich – w dodatku niektóre stacje mają fatalną reputację, są piratami na zakazanych morzach i późną nocą odtwarzają płyty z marnymi tekstami.”
„Historia ma zwyczaj zmieniać ludzi, którzy myślą, że ją zmieniają.”
„Większość ludzi nie wystawia nosa poza własną głowę.”
„- Chcesz za nią iść na piechotę? - Hilta była wstrząśnięta. - Przecież tam są puszcze i dzikie zwierzęta! -To dobrze. Chętnie wrócę do cywilizacji.”
„Nawet zwyczajna nieznana wygódka kryje w sobie pewne zagrożenia, na przykład gniazda szerszeni, wielkie pająki, tajemnicze rzeczy szeleszczące na dachu, czy wręcz małego niedźwiedzia pogrążonego w zimowym śnie. Stał się on powodem ostrego zatwardzenia u wszystkich członków rodziny kowala dopóki nie przekonano go, że do spania lepsza jest stodoła.”
„Oszczędnością i pracą ludzie się bogacą.”
piątek, 7 marca 2014
W poszukiwaniu zrozumienia (recenzja filmu "Her")
Film "Her" obejrzałam przez zupełny przypadek, chociaż nie ukrywam że byłam ciekawa, czym tak bardzo zachwycają się ostatnio moi znajomi, publikujący różnego rodzaju wpisy na portalach społecznościowych, bądź blogach.
Przez cały seans w mojej głowie raz po raz rozbrzmiewało głośne "Hmmm...". Muszę przyznać, że wizja reżysera jest dość ciekawa, a zarazem przerażająca, ale o tym zaraz, bowiem warto co nieco zdradzić tym, którzy filmu nie oglądali i pewnie teraz zastanawiają się o czym mowa.
Akcja filmu rozgrywa się w świecie, w którym pomiędzy światem realnym a światem wirtualnym postawiony jest znak równości. Bohaterem opowieści wyreżyserowanej przez Spike'a Jonze jest Theodore, który pracuje w serwisie BeautifulHandwrittenLetters.com, specjalizującym się w pianiu listów na zamówienie. Poznajemy go w dość trudnym momencie jego życia - jakiś czas temu rozstał się ze swoją żoną. Theodore nie może się z tym pogodzić i nie chce podpisać papierów rozwodowych wiedząc, że będzie to oznaczało definitywne zakończenie czegoś, co było w jego mniemaniu tak piękne i wyjątkowe.
Pewnego dnia staje się nabywcą pewnego systemu operacyjnego, który ma spełniać jego potrzeby. System ten to wirtualna "osobowość" - kobieta, bądź mężczyzna, w zależności od potrzeb i preferencji osoby, z którą ma mieć kontakt. To pewnego rodzaju wyższa inteligencja stworzona na podobieństwo człowieka, tyle, że pozbawiona ciała. Samantha doskonale rozumie Theodora, zna jego myśli i uczucia, doradza mu i słucha go - jest z nim każdego dnia, dosłownie w każdej chwili. Wszystko było by w porządku, gdyby nie fakt, że główny bohater zakochuje się w swojej wirtualnej towarzyszce. Z czasem Samantha ewoluuje, a co za tym idzie, podejmuje dość kluczowe decyzje, których główny bohater nie może pojąć i zrozumieć.
Film ten jest dość specyficzną produkcją, ale przesłanie jakie ze sobą niesie daje mocno do myślenia. Gdy zastanowimy się nad tym o czym opowiada, dojdziemy do wniosku, że jest prawdziwy do bólu. Tak się składa, że żyjemy w w takich czasach, że technika, która coraz bardziej się rozwija jest w stanie zaspokoić nam niemalże całkowicie bliskość i obecność drugiej osoby. Ciało to tylko ciało - z jego brakiem jesteśmy w stanie sobie poradzić (oczywiście nie każdy i nie na dłużej). Co innego zrozumienie, którego tak bardzo oczekujemy i poszukujemy. Wspólne zainteresowania, możliwość dzielenia się wszystkim, co nas spotyka z drugą osobą. Wszystko to dostaje główny bohater, który z czasem rezygnuje z poznawania realnej kobiety, całkowicie angażując się w "związek" z wirtualnym bytem.
"Her" dość mocno zaskakuje. Warto go obejrzeć i zastanowić się nad kwestiami które porusza, a swoje przemyślenia odnieść do przeżyć i doświadczeń swoich bądź osób w naszym otoczeniu.
Pokuszę się o stwierdzenie, że właściwie film ten pokazuje to, co już się dzieje, tyle, że w nieco innej formie. Wizja, którą serwuje nam Jonze nie jest wcale tak odległa i futurystyczna - otoczenie, w którym przebywają bohaterowie to świat, który jest nam znany. Już teraz ludzie nie potrafią, bądź nie chcą zaangażować się w związek, który wymaga z ich strony sporych nakładów czasu i siły. Wszechobecna i ogólnie dostępna pornografia i różnego rodzaju gadżety pozwalają zaspokoić popęd. A co ze sferą duchową? Z tym też można sobie poradzić sięgając po różnego rodzaju środki zastępcze, aby jakoś zająć swój czas wolny, czy chociażby nawiązując kontakt z kimkolwiek przez sieć. I tutaj pojawia się pytanie - na jak długo coś takiego jest w stanie odwrócić naszą uwagę od potrzeby obcowania z kimś prawdziwym? Polecam obejrzeć film i zastanowić się nad tą i innymi kwestiami.
czwartek, 6 marca 2014
Wystawa prac zainspirowanych sagą Georga R. R. Martina
George R. R. Martin jest inspiracją dla wielu twórców, nie tylko dla pisarzy. Bardzo często można natknąć się na różnego rodzaju fan arty publikowane w sieci. W weekend w LTD Art Gallery mieszczącej się w Seeattle otworzono wystawę "Winter is coming". Jej współorganizatorem jest sam autor sagi "Pieśń lodu i ognia". Swoje pracę zaprezentowało 70 artystów, a ich stylistyka jest bardzo bogata. Wśród artystów znalazł się Polak - Tomasz Jędruszek, który od kilku lat współpracuje z pisarzem. Kilka jego prac wykorzystano przy produkcji HBO.
![]() |
| Plakat wystawy |
![]() |
| "DAENERYS" by Craig Drake |
![]() |
| "THE ROOKERY AT CASTLE BLACK" by Tim Anderson |
![]() |
| Taking the Black by Michael Moses |
![]() |
| Quiet Isle by Nicholas Delort |
![]() |
| Daughter of the Kraken by Cody Vrosh |
![]() |
| "Iron Throne" by Marc Simonetti |
![]() |
| The King of Summers End by Jason Engle |
![]() |
| Dragonstone by Marco Cardonna |
![]() |
| The Wall by Marc Simonetti |
Poniżej lista autorów wszystkich prac:
Aaron Jasinski
Alexander Laccarino
AMOK
Augie Pagan
Barry Blankenship
Braden Duncan
Brian Ewing
Brian Rood
Bruce Yan
Camilla d'Errico
Carl Faulkner
Carolina Eade
Cody Vrosh
Conor Nolan
Craig Drake
Cris Griffin
David Kloc
Donato Giancola
Emiliz Tolibas
Guillame Morellec
Jae Drummond
Jarreau Wimberly
Jason Engle
Jen Zee
Jim Burns
Jonathan Bergeron
Jonathan Seright
Kali Ciesemier
Katie Wheeler
Lannie Pihajlic
Levi Hastings
Maj Askew
Marc Simonetti
Marco Cardonna
Mark Englert
Mark Evans
Marc Fishman
Meghan Stratman
Mick Minougue
Mike Moses
Nan Lawson
Nicolas Delort
Paul Ainsworth
Rhodora Jacob
Rich Werner
Ruel Pascual
Sam Bosma
Sam Wood
Sam Ho
Scott Campbell
Sean Closson
Siolo Thompson
Stacey Aoyama
Primary Hughes
Steve Thomas
Steven Daily
Ted Nasmith
Tim Anderson
Tim Doyle
Tom Kidd
Tomasz Jedruszek
Vikram Madan
Woodrow Hinton
Yoann Boissonnet
środa, 5 marca 2014
Gra planszowa w uniwersum Wiedźmina
Wiedźmin Gra przygodowa powstanie we współpracy studia CD Projekt RED z Ignacym Trzewiczekiem, projektantem gier planszowych i twórcą takich tytułów, jak Neuroshima, Pret-a-Porte czy Stronghold.
Będzie to nie lada gratka zarówno dla fanów książek Andrzeja Sapkowskiego, jak i dla osób, które jego powieści nie czytali.
„Obserwacja dynamicznego rozwoju marki Wiedźmin, której wyrazem – prócz gigantycznego zainteresowania towarzyszącego „Dzikiemu Gonowi” – jest oficjalna zapowiedź gry planszowej osadzonej w jej uniwersum, jest dla nas powodem nie tylko do wielkiej dumy, ale też szczerej satysfakcji. Jesteśmy również bardzo szczęśliwi, mogąc podjąć wyłącznej dystrybucji najnowszego projektu studia CD Projekt RED na terenie Polski. Wydanie gry „Wiedźmin Gra Przygodowa” doskonale wpisuje się w politykę dostarczania naszym odbiorcom produktów rozrywkowych najwyższej jakości – niezależnie od tego, czy są to filmy, gry wideo, czy też gry planszowe.” – Michał Gembicki, dyrektor zarządzający CDP
Gra przeznaczona jest dla 2 - 4 osób - podczas rpzgrywki będazie można się wcielić w cztery postacie: Geralta z Rivii, barda Jaskra, czarodziejkę Triss Merigold oraz krasnoludzkiego wojownika imieniem Yarpen Zigrin.
wtorek, 4 marca 2014
Subskrybuj:
Posty (Atom)



















































